Biodermogeneza na rozstępy

Rozstępy nie dają nam żyć. Przede wszystkim dają się we znaki kobietom. Ale również mężczyźni nie są pocieszeni ich występowaniem, chociaż bardzo rzadko o tym mówią. Po wypróbowaniu wszystkich możliwych kosmetyków, gdy żadne nie przynoszą bardziej zaskakujących efektów, najczęściej załamujemy ręce. Myślimy, że z prążkami przyjdzie nam żyć do końca. Tymczasem nie należy się poddawać i szukać innych sposobów walki z rozstępami.

Na rozstępy – biodermogeneza

Biodermogeneza to zabieg, który pozwala na widoczną redukcję rozstępów. Choć w wielu przypadkach pewnie nie uda się nam do końca wyeliminować problemu, z pewnością widoczność nieestetycznych prążków zmniejszy się radykalnie.

Biodermogeneza przyczynia się do aktywowania procesów przenoszenia tlenu. W wyniku reaktywacji mitozy komórkowej (z lekcji biologii powinniśmy pamiętać, że mitozą określa się proces podziału pośredniego jądra komórkowego, a towarzyszy temu precyzyjne rozdzielenie chromosomów do dwóch komórek potomnych) następuje przyspieszenie wzrostu nowej tkanki.

Już pierwszy zabieg może sprawić, że rozstępy staną się mniej widoczne. Prążki zmniejszają swoją głębokość i stają się jednocześnie gładsze i zmieniają swój kolor, który jest zbliżony do zdrowego kolorytu skóry.

Działanie biodermogenezy polega na podnoszeniu oraz stabilizacji przepływu krwi oraz limfy. Ponadto możliwe jest normalizowanie kolorytu prążków oraz szybszą reprodukcję komórek. Regeneracja odbywa się wyłącznie w obrębie skóry zaatakowanej rozstępami.

Przebieg biodermogenezy

Można powiedzieć, że zabieg biodermogenezy odbywa się w czterech krokach. Kuracja działa w połączeniu z aplikowaniem skutecznych kosmetyków na rozstępy, dzięki czemu walka z niechcianymi prążkami jest jeszcze bardziej skuteczna.

Cały zabieg rozpoczyna się od peelingu, czyli złuszczania. Taka czynność pozwoli na usunięcie z powierzchni naskórka jego obumarłych komórek. Dzięki temu zabieg będzie jeszcze bardziej efektywniejszy. Po zastosowaniu odpowiedniego peelingu, który działa na obrzeżach rozstępów (usuwając stwardniałe komórki), skóra staje się wyraźniej gładka. Do wykonania peelingu stosuje się specjalne, jednorazowe gąbki, które dają możliwość dokładnego ścierania komórek, a także zapewniają właściwą higienę podczas zabiegu (po zabiegu gąbki są wyrzucane).

Krok drugi biodermogenezy to komórkowe odżywianie. W tym celu na dokładnie oczyszczoną skórę zostaje nałożony odpowiedni preparat, którego działanie skierowane jest przeciwko rozstępom. W składzie takich specyfików można znaleźć najczęściej: kwas hialuronowy, witaminę E, serycynę, elastynę, kolagen, fito lifting. Wszystkie te substancje sprawiają, że biodermogeneza jest przyspieszona. Zanim nałoży się specyfik skóra poddawana jest stymulacyjnemu masażu, dzięki czemu przygotowuje się na wchłonięcie dobroczynnych składników.

Krok trzeci to już właściwa część zabiegu, czyli biodermogeneza. Podczas zabiegu dochodzi do reaktywacji mikrokrążenia krwi oraz limfy między tkankami. Na skutek tego tkanka zostaje nawodniona. Z kolei brzegi rozstępów wyraźnie się wygładzają i oczyszczają.

Krok czwarty, a zarazem ostatni to odzyskanie równowagi. Następuje to poprzez stymulowanie, które wspomaga proces przyswajania produktów zawierających kwas hialuronowy, kolagen oraz elastynę. Substancje te odżywiają skórę oraz przyczyniają się do odbudowy powłoki lipidowej. Jednocześnie następuje uwalnianie toksyn z organizmu, które powstają jako produkty uboczne procesów mitozy. Po tym zabiegu następuje zamazanie granic rozstępów. Dodatkowo znikają typowe dla prążków zmatowienia tkanek.

Co daje biodermogeneza?

Oczywiście podstawowym, a zarazem najważniejszym efektem zabiegu biodermogenezy jest brak rozstępów, bądź zmniejszenie ich widoczności. Ale zabieg ten ma jeszcze inne „uboczne” korzyści.

Po pierwsze dzięki biodermogenezie rozstępy stopniowo zmieniają swoją powierzchnię do momentu, gdy nie zrównają się ze zdrową tkanką. Rezultat można zaobserwować już po pierwszym zabiegu, a z każdym kolejnym efekt staje się jeszcze bardziej widoczny.

Kolejną korzyścią, jaką daje zabieg biodermogenezy to unaczynienie. Na skutek wznowienia mikrocyrkulacji krwi następuje utrata kolorytu – typowej dla zmiany bladość. Jednak to nie wszystko, ponieważ zabieg ten umożliwia detoksykację. Następuje ponowne uaktywnienie się mikrocyklu limfatycznego, co sprawia, że skóra w znacznie szybszy i łatwiejszy sposób drenuje się oraz szybciej przyswaja dobroczynne substancje zlokalizowane w przestrzeniach międzykomórkowych.

W związku z tym, że następuje reprodukcja elastyny i kolagenu, wzrasta elastyczność skóry, która pogłębia się wraz z kolejnymi zabiegami.

Warto również wiedzieć, że biodermogeneza przyczynia się do nadania skórze równomiernej opalenizny. Możliwe jest to dzięki rewitalizacji metabolizmu komórkowego, które wspiera produkcję nowych melanocytów. Biodermogeneza pozwala więc na równomierne i naturalne opalenie prążków.

Wszystko brzmi dość zachęcająco, aczkolwiek cena może odstraszyć. Koszt zabiegu to minimum 500 złotych. Cena uzależniona jest od lokalizacji rozstępów i ich wielkości. Nie korzystałam z tego zabiegu, a Wy? Macie jakieś doświadczenia z tym związane?

5,1 k